piątek, 21 listopada 2014
8.
Spojrzałam na chłopaka przede mną oniemiała.Co on tutaj robi ?
Mój wzrok padł niżej i zauważyłam ,że w ręku trzymał dużą torbę na zakupy wypełnioną po brzegi
a w drugiej dłoni bukiet biało-kremowych róż.Moje ukochane.
-Co tu robisz ? -zapytałam niepewnie
-Stoję -zaśmiał się uroczo.
Momentalnie poczułam ścisk w żołądku i jak przyśpiesza mi puls.
-Wiesz o co mi chodzi -odparłam skrępowana.
-Postanowiłem po prostu spędzić z tobą dzień -powiedział wchodząc do mieszkania.
-A..le my się nie znamy -za jąkałam
-To możemy się poznać jeszcze raz -powiedział a w jego oczach dostrzegłam łzy i ..ból.
Taki mocny ból jaki jeszcze nigdy nie widziałam nie wiem co mnie skłoniło to tego czynu.Nie mam pojęcia czemu miałam ochotę podejść i go przytulić.Odebrać od niego cały ból,smutek który nosi w sobie i podarować go sobie.
sobota, 1 listopada 2014
7
ONE POV
-Jaki wypadek ! -krzyknął szatyn
Ale za głośno ponieważ przestraszył swoim czynem dziewczynę.
W pokoju zapanowała cisza ,każdy czekał na odpowiedź Jaz która nie miała pojęcia co ma robić
-Pytam się ! Jaki Wypadek ? -warknął chłopak wstając nad blondynką.
-Justin uspokój się ! -syknęła Cail łapiąc Biebera za ramię.
-Powiedz mi ! -prawie bezgłośnie szepnął
W jego oczach pojawiły się łzy który tylko szukały ścieżki aby się wydostać na zewnątrz
tym samym osłabiając go całkowicie.
Blondynka patrzyła na niego i nagle poczuła wielki ucisk w głowie.
Zamknęła oczy opierając się dłonią o kanapę.
piątek, 17 października 2014
6
Nieprzytomna dziewczyna leżała na szpitalnym łóżku.Wokół niej krążyły pielęgniarki i niekiedy przemknął lekarz.W tym samym czasie na korytarzu pod salą czekał chłopak.
Trzymał on dłonie złączone jak do modlitwy i czekał na jakiekolwiek informacje o stanie zdrowia dziewczyny.Na początku nie wierzył ,że Amy mówi prawdę ale on sam siedząc na ostatnich zajęciach rozejrzał się po sali i dostrzegł.Dziewczynę która skradła jego serce dawno już. Dziewczynę która niby umarła i o której pragnął walczyć do końca.Bóg wysłuchał jego próśb i zesłał na jego drogę z powrotem blondynkę.Miał nadzieję ,że kiedy się wybudzi wszystko sobie wyjaśnią i znów będą szczęśliwi razem.
Trzymał on dłonie złączone jak do modlitwy i czekał na jakiekolwiek informacje o stanie zdrowia dziewczyny.Na początku nie wierzył ,że Amy mówi prawdę ale on sam siedząc na ostatnich zajęciach rozejrzał się po sali i dostrzegł.Dziewczynę która skradła jego serce dawno już. Dziewczynę która niby umarła i o której pragnął walczyć do końca.Bóg wysłuchał jego próśb i zesłał na jego drogę z powrotem blondynkę.Miał nadzieję ,że kiedy się wybudzi wszystko sobie wyjaśnią i znów będą szczęśliwi razem.
środa, 27 sierpnia 2014
5
Bardzo chciała się ruszyć lecz jej całe ciało nic z tym nie robiło.Była pewna ,że wygląda jak idiotka, w połowę zgięta i patrząca tępo w górę.Jej znajomi nic nie zauważyli ,byli zbyt pochłonięci słuchaniem profesora.Przez myśl dziewczyny przeszło aby im to powiedzieć ale stwierdziła ,że zrobi za duże zamieszanie a z drugiej strony obawiała się czy aby na pewno nic jej się znów nie przywidziało.
Zastanawiało ją to czemu miałaby upozorować własną śmierć ?
Po jakieś chwili otrząsnęła się i wyprostowana usiadła na swoim miejscu.
Do końca zajęć nie potrafiła się skupić cały czas jej własne myśli ją rozpraszały.
Dziewczyna nie ośmieliła się spojrzeć ponownie za siebie.
-Na dzisiaj to wszystko,miłego dnia-powiedział facet po 40-stce.
Zastanawiało ją to czemu miałaby upozorować własną śmierć ?
Po jakieś chwili otrząsnęła się i wyprostowana usiadła na swoim miejscu.
Do końca zajęć nie potrafiła się skupić cały czas jej własne myśli ją rozpraszały.
Dziewczyna nie ośmieliła się spojrzeć ponownie za siebie.
-Na dzisiaj to wszystko,miłego dnia-powiedział facet po 40-stce.
niedziela, 10 sierpnia 2014
4.
Słodko spałam gdy nagle usłyszałam krzyk z dołu chwilę mi to zajęło a zorientowałam się ,że owy dźwięk należał do mojej mamy.Ospale wstałam z łóżka.Przetarłam oczy i ruszyłam do łazienki.
Zdjęłam z siebie piżamę i weszłam pod prysznic.Wtarłam w ciało żel pod prysznic o zapachu bananowym.Już po chwili rozkoszowałam się tym pięknym zapachem.Zakręciłam kurek i wyszłam z kabiny.Owinęłam się ręcznikiem i stanęłam przed lustrem.Sięgnęłam po szczoteczkę i pastę.Szybko umyłam zęby i weszłam do garderoby po przygotowane już CIUCHY.Związałam buty i znów weszłam do łazienki.Sięgnęłam po małą kosmetyczkę i wyjęłam z niej tusz,puder oraz błyszczyk.Zrobiłam makijaż i znów pochowałam kosmetyki do torebeczki.Chwyciłam za kosmetyczkę i schowałam ją jeszcze do walizki.Rozejrzałam się czy na pewno wszystko wzięła.Schowałam jeszcze telefon do kieszeni i wyszłam z pokoju.Zeszłam na dół i ruszyłam do kuchni.Spotkałam tam swoich rodziców.
-Walizka jest już do zniesienia -powiedziałam do ojca i usiadłam na krześle wypijając szklankę soku pomarańczowego.
poniedziałek, 19 maja 2014
3.
Dziewczyna szła ulicami miasta,pamiętała jak przez mgłę ulice i miejsca.Czuła ,że w tym wszystkim czegoś brakuje ale nie potrafiła określić co to było.Po jakimś czasie zaczęła odczuwać ból głowy a z każdym kolejnym krokiem ból był coraz to silniejszy.Postanowiła wrócić szybko do domu i pójść spać.
Całą ta sytuacja ją przytłaczała.Czuła się bardzo ciężko nie mogąc o niczym wspomnieć.W jej głowie panowała pustka w sercu chaos.Cały czas czuła nieprzyjemne mrowienie pod żebrami.
Zebrała w sobie siły i ruszyła szybkim krokiem przez park aby kilka minut temu znaleźć sie już w domu.
W tym samym czasie do domu szatyna wpadła zdyszana szatynka.Przyjaciółka widząc dziewczynę poderwała się z kanapy i wyszła aby za chwilę wrócić ze szklanką wody.W tym samym czasie chłopcy patrzyli na można by rzec przerażoną dziewczynę.Amy wypiła na raz całą szklankę wody.Przyjaciele tylko na nią patrzyli jakby co najmniej była stworzeniem z innej planety.
-Możesz wreszcie powiedzieć co takiego się stało ? -zapytał Chaz
Całą ta sytuacja ją przytłaczała.Czuła się bardzo ciężko nie mogąc o niczym wspomnieć.W jej głowie panowała pustka w sercu chaos.Cały czas czuła nieprzyjemne mrowienie pod żebrami.
Zebrała w sobie siły i ruszyła szybkim krokiem przez park aby kilka minut temu znaleźć sie już w domu.
W tym samym czasie do domu szatyna wpadła zdyszana szatynka.Przyjaciółka widząc dziewczynę poderwała się z kanapy i wyszła aby za chwilę wrócić ze szklanką wody.W tym samym czasie chłopcy patrzyli na można by rzec przerażoną dziewczynę.Amy wypiła na raz całą szklankę wody.Przyjaciele tylko na nią patrzyli jakby co najmniej była stworzeniem z innej planety.
-Możesz wreszcie powiedzieć co takiego się stało ? -zapytał Chaz
Subskrybuj:
Posty (Atom)